23 marca

23 marca

Wyzwania z klasyką. Co przeczytaliśmy w lutym?


Przedstawiam troszkę spóźnione podsumowanie z wyzwaniem za luty, które powinno było się pokazać w zeszłym tygodniu, ale mi nie wyszło. Zakładka z wyzwaniami też została już zaktualizowana.

W lutym trzymaliśmy formę i przeczytaliśmy sporo fajnych książek. Zachęcam do odwiedzania linków i czerpania inspiracji do wyboru własnych lektur. Przypominam, że o wyzwaniach możecie przeczytać tutaj, a dołączyć można w każdym momencie. :)

Czytamy klasykę


Czytamy klasykę fantasy

15 komentarzy:

  1. Zerknęłam sobie na listy i w sumie to z klasyki w lutym przeczytałam "Mansfield park" Austen i to było naprawdę miłe spotkanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że wyzwanie się rozwija :) Z podanych tutaj klasyków czytałam tylko "Silmarillion" i bardzo go sobie cenię, ale mam nadzieję, że kiedyś przeczytam resztę, zwłaszcza "Władcę much".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Władcę much" polecam z całego serca. <3 Genialna powieść, jedna z lepszych jakie przeczytałam w zeszłym roku.

      Usuń
  3. Ciekawe wyzwanie :) Też mam kilka klasyków na liście "do przeczytania" :)
    Book Beast Blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam bardzo duże braki w klasykach i stopniowo je odhaczam. :)

      Usuń
  4. Pojawił się "Winnetou", więcej do szczęści mi nie trzeba! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna sprawa z tym wyzwaniem :). Gdybym był bardziej "czasowy" to może i ja bym się podjął ale póki co nie ma szans :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nom, z czasem bywa ciężko. W ogóle rozważam, czy w przyszłym roku zdjąć ograniczenie czasowe i rzucić "czytajcie 12 klasyków w ciągu roku", ale nie wiem, czy to nie będzie z kolei za duża swoboda i brak motywacji do spięcia czterech liter. :P

      Usuń
    2. Podejrzewam, że w zeszłym roku z tych kilkudziesięciu książek nie przeczytałem 12 klasyków. Zresztą nawet teraz robię kwartalnie, bo nie mam czasu. Dla sporej liczby osób 12 klasyków w ciągu roku samo w sobie jest wyzwaniem.

      Usuń
    3. Nie mówię, że nie byłoby wersji bardziej light, tak jak teraz. Z tym ograniczeniem czasowym chodziło mi o to, że jak wiesz, że masz miesiąc/kwartał na jedną książkę, to po prostu łatwiej się zmobilizować, a jak myślisz w kategorii roku, no to jednak można to przesuwać w nieskończoność aż rok się skończy. Aczkolwiek do końca roku jeszcze długo i będę o tym myśleć później. :)

      Usuń
  6. Gratulacje. :)

    Ja zrobię podsumowanie kwartalne obu. Bo chcę co nieco o nich napisać, a czasu ciągle brak. Pewnie w kwietniu. A klasykę albańską wciąż czytam. Ale dopiąłem swego.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow! Też bym chciała tak zacząć, ale ciagle coś pilnego wpada. Chyba muszę przede wszystkim przeczytać to wszystko, co już mam ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Misie czytanie podoba , Blogger