18 listopada

18 listopada

Klasyczna powieść fantasy. "Zawiść" Johna Gwynne

Klasyczna powieść fantasy. "Zawiść" Johna Gwynne

Pisałam Wam ostatnio przy okazji Czarnoskrzydłego, że nigdy nie wiem, jak mam oceniać debiuty. Czasami jednak trafiają się takie książki, po których w ogóle nie czuć, że jest to debiut. W przypadku Zawiści byłam święcie przekonana, że to już któraś z kolei książka autora, bo to było zbyt solidne i dopracowane, jak na debiutanta.

09 listopada

09 listopada

Pierwsze: będziesz zabijał. "Kosiarze" i "Kosodom" Neala Shustermana

Pierwsze: będziesz zabijał. "Kosiarze" i "Kosodom" Neala Shustermana

Żniwa śmierci to seria, która obecnie liczy sobie dwa tomy, a trzeci i ostatni ma mieć premierę w przyszłym roku. Przesłucham oba tomy na raz i bardzo się cieszę, że to zrobiłam, bo gdybym stanęła na pierwszym, to miałabym bardzo kiepską opinię o tej serii. Jest to jednocześnie jeden z tych nielicznych przypadków, w którym drugą część oceniam o jakieś 3 punkty wyżej, niż pierwszą.


05 listopada

05 listopada

Podsumowanie października

Podsumowanie października

Październik był dla mnie w miarę owocny czytelniczo, ale szczerze myślałam, że uda mi się przeczytać więcej. Jednak jeśli do przeczytanych książek dodam przeczytane komiksy, to wychodzi z tego naprawdę zacny stos, z którego jestem ogromnie zadowolona. Skutkiem ubocznym jest to, że obecnie moje chęci do czytania drastycznie spadły i przerzuciłam się na seriale i Civilization V. Staram się nigdy nie czytać na siłę, więc po prostu czekam, aż te chęci mi wrócą. 

31 października

31 października

Zapowiedzi na listopad

Zapowiedzi na listopad

Końcówka roku przynosi ze sobą mnóstwo ciekawych premier. Myślałam, że listopad bezkonkurencyjnie należy do wydawnictwa Zysk i S-ka, ale Prószyński z nową Le Guin czy MAG z Artefaktami wcale nie pozostają w tyle.

28 października

28 października

O poszukiwaniu własnej tożsamości. "Wspólna orbita zamknięta" Becky Chambers

O poszukiwaniu własnej tożsamości. "Wspólna orbita zamknięta" Becky Chambers

Becky Chambers swoją debiutancką powieścią zrobiła na mnie naprawdę dobre wrażenie i nikt specjalnie nie musiał mnie namawiać do tego, bym sięgnęła po tom drugi. Jest on zdecydowanie inny od Dalekiej drogi do małej, gniewnej planety, może trochę mniej cukierkowy, ale w jakiś sposób wciąż sprawia, że po jego przeczytaniu czujesz się lepiej. Największą zmianą, jaka zaszła, jest zmiana w składzie bohaterów, ponieważ ze starej ekipy bohaterów załogi Wędrowca towarzyszy nam tylko jedna osoba — i jest nią Lovelace.

Copyright © 2016 Misie czytanie podoba , Blogger