23 maja

23 maja

Z powrotem do lat osiemdziesiątych, czyli o Paper Girls #1

Z powrotem do lat osiemdziesiątych, czyli o Paper Girls #1

Paper Girls to komiks, który wpisuje się w klimat takich publikacji jak To Stephena Kinga, Letnia Noc Dana Simmonsa, czy też serial Stranger Things. Wszystkie te dzieła kultury łączy to, że przenoszą nas z powrotem do lat osiemdziesiątych, gdzie na uruchomienie komputera trzeba było czekać kilka minut, dyskietki były najnowszym wynalazkiem technologii, po okolicy zasuwało się na rowerach, a w dawno niewietrzonych pokojach zacięcie grało w D&D. 

17 maja

17 maja

Była sobie Szamanka od umarlaków, czyli o serii Martyny Raduchowskiej

Była sobie Szamanka od umarlaków, czyli o serii Martyny Raduchowskiej

Kiedyś byłam jedną z tych osób, które nie czytają polskich książek, bo nie. Dla zasady albo z wewnętrznego przekonania, że polskie znaczy gorsze, nasza rodzima literatura to tylko nudne lektury w szkole, a fajne książki piszą wyłącznie za granicą. Obecnie mogę tylko z politowaniem pokręcić głową nad młodszą mną. 

02 maja

02 maja

Majowe zapowiedzi

Majowe zapowiedzi

Po dziwnym miesiącu kwietniu przyszedł kolejny dziwny miesiąc - maj. Nie mam pojęcia, czy wszystkie poniższe nowości na pewno wyjdą w tym miesiącu, czy też będą obsuwy przez to, co się dzieje, ale skoro strony tak podają, to podam i ja. 

28 kwietnia

28 kwietnia

3 książki ze smokami + serial fantasy na Netflixie

3 książki ze smokami + serial fantasy na Netflixie

Piękne, majestatyczne, inteligentne, potężne, złośliwe, zapierające dech w piersiach, słowem: smoki. Dzisiejszy wpis dotyczy właśnie tych istot. Poniżej przedstawiam więc trzy serie fantasy (aczkolwiek jedną książkę ciężko nazywać serią, nawet jeśli będzie wydawana w dwóch tomach), w których smoki znajdziecie. Na koniec bonus: serial ze smokami na Netflixie.

25 kwietnia

25 kwietnia

Szarlatani. O najgorszych pomysłach w dziejach medycyny

Szarlatani. O najgorszych pomysłach w dziejach medycyny

Przeglądając internet, czytając gazety czy po prostu odbierając telefony od natrętnych telemarketerów nie raz i nie dwa możemy usłyszeć o magicznych środkach obiecujących nam gruszki na wierzbie. W nadziei na poprawę zdrowia lub też osiągniecie celu na skróty damy sobie wmówić wiele rzeczy, nawet jeśli zdrowy rozsądek i życiowe doświadczenie krzyczą na alarm. Dla przykładu nie tak dawno temu moja mama pozwoliła sobie wcisnąć cudowne plasterki na odchudzanie. Wystarczy przykleić taki plasterek do brzucha, zmieniać dwa razy dziennie i voila! Zaczynamy chudnąć za jedyną stówkę za opakowanie.
Copyright © 2016 Misie czytanie podoba , Blogger